Dżentelmeni inwestujący w obligacje nie wiedzą, co tracą.
Peter Lynch był wielkim zwolennikiem rynku akcji i uważał, że długoterminowe lokowanie nadwyżek finansowych na giełdzie pozwala osiągnąć większy dochód niż jakakolwiek inna inwestycja. Przekonywał, że rentowność akcji dobrze zarządzanych firm w długim horyzoncie czasowym jest większa niż rentowność lokat bankowych, obligacji, nieruchomości czy antyków.
Stwierdzenie to pozostaje aktualne także i dziś.
| Średnia roczna stopa zwrotu w ostatnich 30 latach na 15.10.2009 |
| S&P 500 |
8,2% |
| 10-letnie obligacje w USA |
6,4% |
Jeśli przed inwestycją dokładnie nie analizujesz spółek, masz takie same szanse na sukces, jakbyś w pokerze nie zaglądał do kart.
Podstawą skutecznego inwestowania w akcje jest staranna analiza spółki, której walory zamierzamy kupić. W opinii Lyncha dokładna analiza przedsiębiorstwa zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo trafnej inwestycji, ponieważ pozwala na wybranie wartościowych firm, które przynoszą wyższe zyski i mają większe szanse na przetrwanie ew. kryzysu. Lynch mówił otwarcie, że nie ma żadnej złotej recepty na osiągnięcie sukcesu na giełdzie, ale dane o spółkach do tego sukcesu istotnie nas przybliżają.
Za wszystkimi akcjami stoją konkretne firmy. Trzeba znać spółki, w które się inwestuje.
Lynch uważał że należy zrozumieć na czym polega biznes spółki, w której akcje się inwestuje. Jeśli sprawozdania finansowe jakiejś spółki są dla nas niezrozumiałe nie powinniśmy w taką spółkę inwestować. Oczywiście wiedza na temat profilu działalności firmy nie może być jednym parametrem wyboru spółki.
Trzeba wiedzieć, jakie akcje się posiada i dlaczego. Argument "One muszą pójść w górę!" to za mało.
Kupowanie akcji na podstawie plotek i spekulacji Lynch nazywał "wypaczeniem procesu" kupowania akcji. Zalecał inwestowanie tylko i wyłącznie po uprzednim przeprowadzeniu rzetelnej analizy firmy, która pozwoli nam ocenić jej kondycję i potencjał rozwoju.
Nigdy nie inwestuj w spółkę, jeśli nie znasz jej kondycji finansowej. Największe straty przynoszą firmy, które słabo wypadają w bilansie księgowym. Zanim zaryzykujesz pieniądze, zawsze przyjrzyj się zestawieniu zysków i strat.
Unikaj modnych akcji z modnych branż. Świetne firmy z niepopularnych branż mają więcej potencjału na zwycięstwo.
Akcje, którymi interesuje się wielu inwestorów, zazwyczaj są drogie tzn. ich kurs giełdowy jest znacznie wyższy w stosunku do wartości tej firmy (wartości jej zasobów - majątku, obecnych i prognozowanych dochodów oraz marki). W takiej sytuacji zdecydowanie zwiększa się prawdopodobieństwo powstania bańki spekulacyjnej, co może skutkować poniesieniem poważnych strat finansowych Dlatego Lynch zalecał, aby z dużą ostrożnością przyglądać się spółkom, które wielu inwestorów uważa za bardzo atrakcyjne.
Spadki na giełdzie papierów wartościowych są tak pewne jak styczniowa zawierucha w Kolorado. Jeśli jesteś przygotowany, to nic Ci się nie stanie. Czas korekty stwarza możliwości okazyjnych zakupów i wyprzedzenia inwestorów, którzy dali się ponieść panice.
Ryzyko jest nieodłącznym elementem ryku akcji, a inwestując na giełdzie należy liczyć się z możliwością poniesienia straty. W przeciwieństwie do wielu inwestorów Lynch uważał, że próby przewidzenia korekty czy bessy nie mają sensu. Po pierwsze dlatego, że ich wystąpienie jest uwarunkowane zbyt wieloma czynnikami, często nam jeszcze nieznanymi i jest kwestią przypadku.
Po drugie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest inwestowanie w dobre biznesy, które po ewentualnej korekcie zostaną ponownie docenione przez inwestorów, a ich kursy wzrosną. Lynch zalecał także wykorzystanie czasu korekty, do zakupu mocno przecenionych wartościowych spółek wychodząc z założenia, że korekta minie, a kupione tanio akcje solidnych firm mają duży potencjał wzrostu.
Często całymi miesiącami albo latami brakuje przełożenia sukcesów operacyjnych spółki na sukcesy jej akcji na giełdzie. Ale w dalszej perspektywie istnieje stuprocentowe przełożenie sukcesów operacyjnych na sukcesy akcji. Na tym właśnie zarabia się pieniądze. Cierpliwość popłaca - podobnie jak posiadanie akcji dobrych przedsiębiorstw.
Do zarabiania na giełdzie nie potrzeba szczególnych zdolności intelektualnych. Trzeba mieć nerwy ze stali. Jeśli masz inklinacje do wyprzedawania akcji w panice, to powinieneś unikać wszelkich papierów wartościowych.
Lynch był przekonany, że o sukcesie inwestora decydują przede wszystkim konsekwencja, dyscyplina i odwaga inwestowania w akcje, która jest potrzebna zwłaszcza w czasach spadków na giełdzie. Doświadczenie Lyncha pokazuje, że nie poddawanie się emocjom i panice, która ogrania wielu inwestorów i pozostanie w czasie spadków z akcjami solidnych firm, jest kluczowe w osiągnięciu sukcesu. Wynika to z faktu, że wyczucie odpowiedniego momentu ponownego wejścia na rynek akcji jest niesłychanie trudne. Inwestorzy z reguły czynią to za późno, kiedy upewnią się, że na giełdzie trwa trend wzrostowy, kiedy największy potencjał zysku jest już za nimi.
W tej dość kontrowersyjnej zasadzie Lynch wskazywał, że ryzyko straty niosą ze sobą także obligacje, zwłaszcza obligacje, które zostały wyemitowane przez firmy. W przypadku, gdy firma - emitent znajdzie się w poważnych kłopotach, obligacje również mogą stracić na wartości.
Przytoczona zasada wskazuje, że wchodząc na rynek kapitałowy zawsze ponosimy ryzyko, zatem warto wybrać walory posiadające największy potencjał zysku czyli akcje.
Zawsze jest się czym martwić. Unikaj weekendowych lęków i najnowszych prognoz medialnych.
Wyprzedawaj akcje spółek, które źle wypadają w analizie fundamentalnej, a nie dlatego, że niebo ma się zawalić.
Głównym powodem sprzedaży akcji powinna być zła ocena spółki wynikająca z jej analizy, a nie - jak dla większości inwestorów - spadek jej kursu na giełdzie. Kurs słabej firmy jest nieprzewidywalny i wiąże się ze zdecydowanie wyższym ryzykiem. W przypadku turbulencji w gospodarce taka firma jest zdecydowanie bardziej narażona na straty i upadek.
Oczywiście kursy dobrych firm w czasie korekty czy bessy także niejednokrotnie spadają, ale zazwyczaj dzięki swej wartości nie tylko odrabiają szybko straty, ale także przynoszą inwestorom godziwy zysk.
Nikt nie jest w stanie przewidzieć stóp procentowych, kierunku rozwoju gospodarki ani sytuacji na giełdzie. Unikaj takich prognoz i koncentruj się na tym, co faktycznie dzieje się w firmach, w które zainwestowałeś.
Nikt nie wie, co się będzie działo z gospodarką i giełdą za rok, dwa czy pięć, ponieważ wpływ na nie ma ogromna liczba czynników, których nie da się przewidzieć. Wiadomo natomiast, że koniunktura gospodarcza jest zmienna, jednak nie wiadomo jak długo dany cykl gospodarczy potrwa
Przewidywanie sytuacji na giełdzie i w gospodarce zazwyczaj kończy się niepowodzeniem, dlatego Lynch uważał, że nie warto tego robić, bo prawdopodobieństwo pomyłki jest zbyt duże.
Z drugiej strony Lynch dowodził, że można świetnie radzić sobie na giełdzie nie próbując prognozować przyszłości. Lynch wychodził bowiem z założenia, że kluczem do sukcesu jest wybór i stałe monitorowanie spółek o solidnych fundamentach. Nawet jeśli w gospodarce i na giełdzie pojawi się trudny okres, to i tak minie, a ten kto inwestował w wartościowe firmy w kilkuletnim horyzoncie z dużym prawdopodobieństwem osiągnie zysk.
|